O wolności ludzkiej woli…

Image

Dzisiejszym tematem rozważań będzie wolna wola. Czy człowiek posiada wolną wolę tak, jak uważa m.in. Kościół Katolicki? Czy tylko i wyłącznie my jesteśmy odpowiedzialni za nasz los? Czy w dowolnej chwili możemy podjąć dowolną decyzję na każdej płaszczyźnie? Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć poniżej. Zapraszam do lektury.

Podczas dzisiejszych rozważań wspierał się będę literaturą, jednak nie będę przytaczał jej dosłownie, lecz przelewał poglądy na bardziej zrozumiały język. Dokładniej mam na myśli dzieło niemieckiego filozofa – Arthura Schopenhauera pt. „O wolności ludzkiej woli”. Temat poruszałem już w innych publikacjach, na innych stronach, jednakże dziś postaram się przedstawić go najrzetelniej i najbardziej zrozumiale, na ile się da.

Wolna wola. Jej powszechne rozumienie oparte jest na zasadzie: „Mogę czynić, co chcę, kiedy chcę, gdzie chcę, jak chcę etc.” Jeśli chodzi zaś o podejście naukowe istnieje system współzależnych komponentów określających działania jednostki i fakt, czy podejmowane są one pod wpływem czynników zewnętrznych, jak i wewnętrznych, czy tylko jednych lub drugich. Kwestia ta, wydawałoby się, prosta, jest w gruncie rzeczy złożonym procesem psychologiczno-poznawczym opartym o szereg komponentów, przedmiotów i podmiot podejmujący owe procesy.

Podmiot to osoba, czyli człowiek. Przedmiot to obiekt, usługa, wydarzenie etc., względem którego podmiot podejmuje procesy psychiczno-poznawcze będące przedsionkiem decyzji. W kwestii wolnej woli i tego, czy faktycznie jest taka wolna, trzeba skupić się na tym, co jednostka posiada a priori – wrodzone – czyli charakter, podniety oraz tym, co a posteriori – nabyte, poznane – czyli pobudki, motywacje zewnętrzne. Charakter jest czynnikiem wewnętrznym, kształtuje się przez procesy socjalizacyjne i wrodzone skłonności ludzkie. Podniety, zależne są niejako również od charakteru, socjalizacji i wrodzonych cech ludzkich. Są to swego rodzaju popędy, które powodują chęć podjęcia działania mającego na celu zaspokoić dążenie przez ową podnietę wywoływane. Jeśli zaś chodzi o czynniki empiryczne – poznawane, pochodzące z zewnątrz, skupić trzeba się na przedmiocie dążeń, który opisałem powyżej, a także zewnętrznych motywach działań np. karach i nagrodach, osobach dla nas ważnych etc.

Wszystkie wyjaśnione w powyższym akapicie komponenty biorą udział w procesach poznawczych, psychologicznych, a co najważniejsze, w decyzyjnych. Są to zatem czynniki, które koniecznie trzeba wziąć pod uwagę przy rozstrzyganiu problemu wolnej woli. By zakończyć owe naukowe teoretyzowanie, przytoczę pewien przykład.

  • Wyobraź sobie, że kończysz swoją zmianę w pracy. Masz kilka możliwości – na potrzeby przykładu – możesz iść do kina, do muzeum, na zakupy, do domu lub wyjechać z miasta/wsi i nigdy nie wrócić. Stoisz za drzwiami zakładu pracy i wydaje Ci się, że wszystkie te możliwości są w zasięgu ręki i to TY i Twoja wolna wola jesteście jedynym decydentem w kwestii wyboru jednej czynności z powyższej listy.

Zastanówmy się teraz, czy faktycznie tak jest? Zaczynając od końca – czy wyjedziesz z miasta/wsi i nigdy nie wrócisz? Jest to wysoce nieprawdopodobne, jeśli masz tutaj dobrą pracę, rodzinę, przyjaciół i wiele innych czynników zewnętrznych, które powodują chęć, pobudkę, która wyłącza tę opcję z racjonalnego wyboru. Jeśli nie lubisz historii, do muzeum też nie pójdziesz. Jeśli nie stać Cię na kino, bądź nie masz wystarczającej ilości wolnego czasu – kino odpada. Pozostają zakupy i pójście do domu. Tutaj pojawiają się kolejne komponenty mające wpływ na wybór którejś z tych opcji. Czy potrzebujesz coś kupić? Czy masz na to energię, pieniądze etc.? Jeśli nie, pozostaje wracać do domu, czekać na wypłatę i odpocząć na tyle, na ile pozwala Ci czas.

Podsumowując opisany przykład. Pozorna wolność wyboru w zderzeniu z czynnikami zewnętrznymi – pobudkami, motywacją oraz wewnętrznymi – zmęczeniem, bądź nie, czyli podnietami, a także charakterem, staje się opcją jednej drogi, którą to drogę niezaprzeczalnie wybierzesz. Co zatem obrazuje powyższy przykład? Fakt, że wybór, który przed Tobą stoi, jest w gruncie rzeczy ułudą, która pozornie przedstawia możliwości wyboru, jednocześnie ograniczając je przez czynniki wew. oraz zew., pod których wpływem dopiero, wydaje się, że podejmujesz własną decyzję. Jednak, czy w opisanych okolicznościach, ta decyzja jest naprawdę wolna w pojęciu idealistycznym? Otóż nie. Pozorna wolna wola zawsze sprowadza się do tego, co w danej chwili na Ciebie wpływa. Innymi słowy człowiek jest stworzeniem pozornie wolnym, co daje mu komfort psychiczny, a jednocześnie „więźniem” podniet, pobudek, charakteru czy motywacji zewnętrznych. To właśnie ich mieszanka powoduje, że podejmujemy taką, a nie inną decyzję.

Nie mam zamiaru unaukowiać tego artykułu masą definicji, rozkładaniem tego na czynniki, naprawdę, pierwsze, bo nie o to tutaj chodzi. Jaka jest zatem odpowiedź na zadane pytania? Po kolei.

  • Nie, człowiek nie posiada wolnej woli, tym bardziej, takiej, jak rozumie to KK.
  • Nie, nie tylko my, choć również nasz umysł jest istotny, ale istnieją czynniki zewnętrzne, pełniące istotną rolę, na równi z wewnętrznymi, które są w nas. Co do kwestii losu, choćby, równie pozornie wolne, działania innych osób mogą zmieniać nasz los – gwoli ścisłości.
  • Nie, w danej chwili jesteśmy w stanie podjąć jedyną decyzję w oparciu o wspomniane wyżej czynniki. Wybór jest złudny, bowiem owe czynniki spowodowały, że ta jedna, jedyna droga, będzie przez nas obrana, zanim zadaliśmy sobie pytanie „co robić?”

Czy jest cień szansy, że wolna wola jednak istnieje? W rozumowym podejściu niestety nie. Człowiek, jako istota postrzegana rozumowo, naukowo, nie posiada wolnej woli (co zapewne rodzi ogrom pytań natury etycznej, bowiem czy można np.  karać mordercę, skoro nie robił tego z własnej, wolnej woli?). Jednakże, trzeba podkreślić, że istnieje pozarozumowe postrzeganie wolnej woli, w którym to jest ona pojęciem transcendentalnym, niemożliwym do pojęcia przez umysł ludzki, jak np. definicja koloru, czy wyobrażenie sobie nicości. Tylko w idealnym, czystym świecie, w którym człowiek nie ma swojej natury wrodzonej, nabytych cech, doświadczeń i innych właściwości zewnętrznych, można stwierdzić, iż posiada wolną wolę. Nasz świat niestety taki nie jest i nigdy nie będzie. Wolną wolę zatem między bajki włożę.

Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca, że Wam się spodobał mój artykuł i skłonił do przemyśleń. Jeśli macie jakieś pytania, uwagi, pytajcie, piszcie – czy to w komentarzach na blogu, czy na FB. Jak zawsze zapraszam do konstruktywnej dyskusji. Klasycznie cytat na koniec:

La liberté est un mystère” Nicolas Malebranche